Nowy rozdział

Czekałam na ciebie z cierpliwością. Odliczałam dni do Twojego przyjścia w ciekawości, ale nie chciałam niczego przyspieszać. Byłam gotowa, lecz równocześnie się bałam. W wyczekiwaniu na ciebie wyobrażałam sobie nasze wspólne dni. Obiecywałam sobie zwolnić i nauczyć się celebrować każdy moment z Tobą. W radości i przerażeniu własną słabością snułam plany i marzenia o Tobie. I dzisiaj … More Nowy rozdział

Nauczyłam się tkać.

Nauczyłam się tkać. Dopieszczać szczegóły chwil bardzo starannie i powoli. Nie pozwalać by nici moich myśli plątały się i szpeciły teksturę tkaniny. Z każdym dotykiem swojego dzieła czuję, że im wolniej i dokładniej stawiam kroki, tym piękniejsze wychodzą wzory. Uczę się jak zapomnieć co to pośpiech i rozwijam sztukę cierpliwości. Oddycham głęboko i poznaję samą … More Nauczyłam się tkać.

Rozmowy przy kawie.

– Dlaczego tak często znikasz bez słowa. – Bo brak mi ich. – Słów? – Tak. A gdy je wyszukujesz na siłę, to tak jakbyś okłamywał sam siebie. – A to znikanie? – Tylko wtedy mogę odnaleźć siebie na nowo. Do tego potrzeba czasu. – Czy kiedyś znikniesz więc na zawsze? – Tylko jeśli któregoś … More Rozmowy przy kawie.

Sałatka? Nie dziękuję. 

Przerobiłam marzenia na sałatkę z resztek wiary. Nie była strawna, więc zacząć trzeba było marzyć od początku. W kiosku ruchu na dole dokupiłam szczyptę otuchy, kilogram egoizmu i cały zapas sarkazmu, jaki posiadali. Nie zamierzam już sałatkować… będę teraz słodko piec i tłusto smażyć! Photografia źródło: scoop.it  

Na moście błędów stoję, nie wiedząc, w którą stronę pójść. Przede mną nieznana mostu część, co swoim blaskiem wczoraj tu zawiodła mnie. Jeszcze przed chwilą tak piękna, kurząca i odległa, a dzisiaj jakby jest bliżej, lecz straciła swój sens. Horyzont zamazany, ciężko określić czy warto tam wejść. A za mną ląd znany, grunt pewny i … More

Deszcz

Są takie chwile, gdy mam ochotę uciec i gorzko płakać. A stoję i patrzę jak słup- bezradna. Są takie chwile, gdy mam ochotę krzyczeć i się z tym wszystkim nie zgadzać. A milczę i przytakuję, bo tak wypada. Są takie chwile, gdy mam ochotę biec ile sił w nogach. Oby jak najdalej od samej siebie, w … More Deszcz

Do kochania

Nie ważne, jakiej marki nosisz zegarek ani ile wydałeś na swój nowy sweterek. Nie interesuje mnie jakiego żelu używasz i jak często siłownię odwiedzasz. Nie ma znaczenia, czym jeździsz, gdzie się ubierasz, ile zarabiasz, i jak ciężkie ciężary dźwigasz. Nie imponują mnie Twoje skórzane dodatki, cienkie krawaty i opięte marynarki. Nie ważne jak często odwiedzasz … More Do kochania

Miłość do niego była jak uśpiony wulkan. Wystarczyło jedno przypadkowe wspomnienie, jego imię wymówione przez obcego, jedna ‘jak się masz’ wiadomość, a wulkan swoją lawą niszczył jej spokój. Kiedy wszystko stygło, ona otrzepywała swoją duszę z popiołu i zaczynała sprzątać zgliszcza, które pozostały. Od czasu do czasu na jej wyspie uczuć potrafiło się zazielenić, coś … More

Z dziennika poranków

​Przebudził ją zły sen nad ranem i wtedy poczuła swój cały świat przytulony do niej. Nie obawiała się zasnąć ponownie trzymając jego dłoń, którą otulał ją noc całą. Czuła się silna i bezpieczna, mogła stoczyć walkę z każdym koszmarem tak długo, jak on toczył swe bitwy śpiąc tuż obok niej. llustracja – Joe Bowler